Ochrona czynna w Dolinie Kobylańskiej: Alpinizm pastoralny i ekologia społeczna

Zarządzanie stadem
Zarządzanie stadem w terenie o tak silnej rzeźbie i nagromadzeniu pionowych, wapiennych ostańców to zadanie z pogranicza tradycyjnego wypasu i technik alpinistycznych. W ramach ochrony czynnej w Dolinie Kobylańskiej mierzyliśmy się w tym sezonie z ekstremalnie trudnodostępnymi fragmentami siedlisk naskalnych.
Nasze kozy i owce to specjaliści od zadań specjalnych – docierają do najgłębszych szczelin, usuwając ekspansywne zarośla tam, gdzie nie wjedzie żaden sprzęt mechaniczny. Wykorzystanie lekkich, prymitywnych ras (w typie nordyckich owiec krótkoogoniastych, odpowiadających pokrojem wrzosówce) pozwala na minimalizację presji na glebę, przy jednoczesnym skutecznym zgryzaniu roślinności.
Gdy stado nie mogło wejść wyżej, do akcji wkraczali ludzie. Nasz wolontariusz zawisł w uprzęży na linach, aby ręcznie (i z korzeniami) usunąć szkodliwą dla skał roślinność. W ten sposób powstrzymaliśmy proces degradacji wapieni i uratowaliśmy unikalne ściany przed zacienieniem, dbając przy okazji o drogi wspinaczkowe.

W tym roku Dolina Kobylańska stała się również tłem dla pięknego projektu społecznego. W tych wymagających warunkach gościliśmy podopiecznych Fundacji im. Brata Alberta z Krakowa.
Udowodniliśmy, że tradycyjne pasterstwo i bezpośredni kontakt ze zwierzętami potrafią być potężnym narzędziem w procesie terapii i budowania inkluzywności, otwierając przyrodę dla osób wykluczonych i niepełnosprawnych.





